niedziela, 21 lipca 2013

Harry & Niall

Z Harrym przyjaźniłam się od dziecka zawsze czułam do niego coś więcej niż tylko przyjaźń. To w pewnym sensie ja namówiłam go do wzięcia udziału w X-factorze. Harry obiecał mi, że sława go nie zmieni. Niestety coś nie wyszło. Od czasu programu nie odezwał się do mnie ani razu. Nie napisał, nie zadzwonił, nie przyszedł nawet w czasie kiedy był w domu. Bardzo cieszyłam się z tego że zaszedł tak daleko ( nawet nie zwracałam uwagi na to że po za Harrym jest jeszcze czterech chłopaków) . Kiedy o tym myślę do oczu napływają mi łzy. Muszę się przejść. Założyłam buty i poszłam do parku. Szłam starałam się nie myśleć o tym. Nie dało się. W pewnym momencie nie wytrzymałam usiadłam na ławce i zaczęłam płakać. 
-Czemu tak śliczna dziewczyna jak ty płacze?- usłyszałam zza pleców jakiś głos.
-Nie ważne. 
-Nie płacz proszę cię. Jak nie przestaniesz płakać to ja też zacznę.
Dopiero teraz spojrzałam na chłopaka. Był blondynem. Jego oczy były niebieskie, a na twarzy aktualnie miał uśmiech taki taki uroczy, że aż uśmiechnęłam się przez łzy. 
-Jestem Niall - powiedział chłopak
-Nazywam się [T.I]. 
-To imię nie brzmi jak Angielskie. 
-Urodziłam się w Polsce ale gdy miałam 7 miesięcy przeprowadziliśmy się tu.
-Tak? Ja jestem z Irlandii.
Moje łzy już obeschły. W towarzystwie tego chłopaka wszystko stało się radosne. 
------------------------------------------
Sorry że taki krótki ale nie mam weny.
Kamila <3

piątek, 14 czerwca 2013

wracam

Hej powiem wam tylko że wracam do tej stronki i już nie długo dalsza część imaginów prosze o komentarze
Kamila Styles

wtorek, 30 kwietnia 2013

wtorek, 2 kwietnia 2013

Część 1

Chciałam uciec z tąd z tego miasta więcej o tym nie myśleć. Nie mogłąm usiadłam na chodniku i zaczęłam płakać .
-Czemu płaczesz?-zapytał jakiś mężczyzna.
Spojrzałaś na niego i opowiedziałaś swoją historię. Powiedziałaś  że nie masz dachu nad głową pieniędzy ani pracy. Meżczyzna powiedział  że może ci pomódz. Zgodziłaś się.
-A jak właściwie masz na imię? - zapytał.
-Jestem [T.I] 
-Ja nazywam się Tony Vega.
Szliśmy razem aż doszliśmy do dość dużego domu. Tony wpuścił mnie do środka i powiedział że moge zamieszkać razem z nim i jego kolegami. Najwyższe piętro domu miało być moje. Tony poprosił abym przebrała się w moim pokoju i zaraz zeszła bo będzie musiał ze mn porozmawiać. Weszłąm na górę otworyłam szafę i wyjęłam z niej czarne połyskliwe rurki i szarą bluzkę na krótki rękawek i białe trampki.Zeszłam na dół.Tony już tam czekał.
-[T.I] jeśli chcesz z nami zamieszkać musisz nam coś obiecać. To czego się tu dowiesz nigdy nie może wyjść na światło dzienne . Nie możesz nikomu powiedzieć.

-Obiecuję.
-A jeśli chcesz zarobić musisz pracować razem z nami.
-Dobrze postaram się.-powiedziałam
- A więc tak. Dziś o północy zabierzemy się do roboty bądź gotowa.
-Dobrze.
-A w tym czasie zajmij się czymś. 
--Ok.

Czas zleciał mi bardzo szybko ponieważ byłam ciekawa co będziemy robić. O północy wyjechaliśmy dojechaliśmy do muzeum. ciekawa byłam co będziemy tu robić. Tony wziął walizkę i wyszliśmy. Budynek był zamknięty aby go otworzyć trzeba wpisać kod. Tony wpisał płynnie siedem cyfr. Drzwi otworzyły się. Weszliśmy do środka. Podeszliśmy do piedestału na którym leżał niewielki czerwony kamień. Tony powiedział że teraz musimy być bardzo ostrożni aby nie włączyć alarmu. Poprosił mnię abym podała mu wiertełko z walizki. Wykonałam polacenie. Tony wyciął w szklanym pudle nie wielki otwór. jego ręka nie mieściła się w nim.
-[t.i] włóż ręke do otworu i wyjmij ten kamień tylko ostrożnie.
Zrobiłam jak kazał
-Świetnie teraz uciekamy powiedział.
Dopiero w samochodzie uświadomiłam sobie że to była kradzież. No ale cóż przecież musiałam jakoś żyć.
-Świetnie się spisałaś myślę że jesteś gotowa na kolejne zadaniea mianowicie zbliżenie się do Harrego Stylesa z zespołu One Direction. Gdy już będziecie blisko siebie okradasz go i znikasz tylko przypadkiem nie podawaj mu swojego prawdziwego imienia.-powiedział Tony.

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

To dla was kochani. Ps wiem że cicho i że fałszuje ale oj tam oj tam.

<klik>

hmmmm...

Hej. Zaczne nowego imagina teraz  a tamtego  dokończe później. Bardzo was prosze abyście komentowali. Nawet jeśli wam się nie podoba napiszcie co (nie obrażę się). To naprawdę motywuje.
---------------------------------------------------------------------------------------------
Prolog

Nareszcie. Minęło tyle lat. To miejsce było dla mnie jak więzienie. Mam nadzieję, że coś równie okropnego więcej mnie nie spotka. Z jednej strony to dobrze, że w końcu opuściłam to okropne miejsce ale z drugiej nie mam się teraz gdzie podziać. W domu dziecka było okropnie ale przynajmniej miałam dach nad głową i ciepły posiłek ( choć trudno było to nazwać posiłkiem). Jedynym moim zajęciem było zastanawianie się co by było gdyby moi rodzice żyli, gdyby nie zginęli w tym cholernym wypadku 10 lat temu. 

Kamila Styles♥♥♥

wtorek, 5 marca 2013

Hej. To jest mój pierwsy imagin o Larrym bo zawsze pisałam o chłopakach osobno ale była prośba aby napisać i dać zdjątko więc bardzo proszę piszcie co myślicie. Dedyk dla Patryka Figla.
-------------------------------
Dziś mój najlepszy przyjaciel Harry miał przyjechać po mnie. Mieliśmy jechać razem na plan. Miałem czekać na niego o 16.10 przed domem. Wyszedłem przed bramę i czekałem. Minęło 5 minut, 10, 15 a Hazzy jescze nie było. Zaczynałem się martwić bo Harry nigdy się nie spóźniał. Zadzwoniłem do niego niestety nie odebrał. Spróbowałem jeszcze raz sytuacja się powtórzyła. Postanowiłem pójść kawałek w stronę z której miał przyjechać. Nagle usłyszałem że jedzie karetka zacząłeś biec. Za zakrętem zobaczyłem że zderzyły się ze sobą 2 samochody.
-O nie! -krzyknąłem kiedy zauważyłem że jednym z samochodów jest samochód Harrego i że loczek leży na ziemi cały we krwi. Podbiegłeś do niego.
-Harry nie umieraj - krzyczałem do niego.- Proszę cię nie zostawiaj mnie.
-Lou nie płacz. Kocham cię i zawsze będę przy tobie - powiedział a jego powieki się zamknęły. Zacząłem płakać. Lekarze odciągnęli mnie od ciała loczka.Pobiegłem do domu wyjąłem z szafki żyletkę i narysowałem nią sobie kredki na żyłach. Przy 7cięciu film mi się urwał. Widziałem ciemność a po chwili moje oczy rozjaśnił blask nieba. Byłęm w niebie Harry też. Byliśmy tam razem szczęśliwi na zawsze.
-----------------------------
Z mojego Fanpaga <klik>

środa, 27 lutego 2013

Niall 5.


Proponuję wyłączyć muzykę z naszego bloga a włączyć ta
http://m.youtube.com/watch?v=7pLTNzPoiuY

Zobaczyłaś wezwanie do sądu poczułaś znowu wielki ból, znowu Cię oszukano, znowu popłynęły Ci łzy . Kiedy miałaś już wychodzić do swojego pokoju krzyknął Niall
- Poczekaj - Nie zwróciłaś uwagi i szłaś dalej.
[ T.I ] - proszę Cię poczekaj wszystko Ci wytłumacze.
Ty: Co Ty chcesz tłumaczyć oszukałeś mnie jak wy wszyscy mam was dość .
Po tych słowach wzięłaś sunie na ręce i poszłaś do swojego pokoju. Płakałaś i zastanawiałaś się nad sensem twojego życia.  Czułaś , że już nie masz po co żyć ostatnia osoba na, której Ci zależało oszukała Cię. Nie nawidziłaś tej pustki w sercu . Płakałaś tak długo aż usnełaś . Obudziłaś się bardzo wcześnie rano było dobre pół godziny przed piątą . Pomyślałaś wtedy , że wstaniesz godzine wcześniej , żeby nie spotkać chłopaków . **********************
Godzine później obudził Cię budzik, który nastawiłaś . Poszłaś do łazienki umyłaś się ubrałaś zjadłaś śniadanie wzięłaś Debore na smycz i wyszłaś po 10 minutowym spacerze wróciłaś do domu . Wzięłaś rzeczy i ruszyłaś na przystanek .

*************************************
W domu chłopaków .
Zayn Poszedłem obudzić [ T.I ] a jej już tam nie było .
Niall Dokąd ona mogła pójść , przecież ona może sobie coś zrobić . Nie nadaje się na brata jak ona coś sobie zrobi nie wybacze sobię tego .
Nagle Liam dostał sms-a ..............

                                            Karolina Payne
-------------------------------------------------------------
Przepraszam że taki krótki.