niedziela, 21 lipca 2013

Harry & Niall

Z Harrym przyjaźniłam się od dziecka zawsze czułam do niego coś więcej niż tylko przyjaźń. To w pewnym sensie ja namówiłam go do wzięcia udziału w X-factorze. Harry obiecał mi, że sława go nie zmieni. Niestety coś nie wyszło. Od czasu programu nie odezwał się do mnie ani razu. Nie napisał, nie zadzwonił, nie przyszedł nawet w czasie kiedy był w domu. Bardzo cieszyłam się z tego że zaszedł tak daleko ( nawet nie zwracałam uwagi na to że po za Harrym jest jeszcze czterech chłopaków) . Kiedy o tym myślę do oczu napływają mi łzy. Muszę się przejść. Założyłam buty i poszłam do parku. Szłam starałam się nie myśleć o tym. Nie dało się. W pewnym momencie nie wytrzymałam usiadłam na ławce i zaczęłam płakać. 
-Czemu tak śliczna dziewczyna jak ty płacze?- usłyszałam zza pleców jakiś głos.
-Nie ważne. 
-Nie płacz proszę cię. Jak nie przestaniesz płakać to ja też zacznę.
Dopiero teraz spojrzałam na chłopaka. Był blondynem. Jego oczy były niebieskie, a na twarzy aktualnie miał uśmiech taki taki uroczy, że aż uśmiechnęłam się przez łzy. 
-Jestem Niall - powiedział chłopak
-Nazywam się [T.I]. 
-To imię nie brzmi jak Angielskie. 
-Urodziłam się w Polsce ale gdy miałam 7 miesięcy przeprowadziliśmy się tu.
-Tak? Ja jestem z Irlandii.
Moje łzy już obeschły. W towarzystwie tego chłopaka wszystko stało się radosne. 
------------------------------------------
Sorry że taki krótki ale nie mam weny.
Kamila <3

piątek, 14 czerwca 2013

wracam

Hej powiem wam tylko że wracam do tej stronki i już nie długo dalsza część imaginów prosze o komentarze
Kamila Styles

wtorek, 30 kwietnia 2013

wtorek, 2 kwietnia 2013

Część 1

Chciałam uciec z tąd z tego miasta więcej o tym nie myśleć. Nie mogłąm usiadłam na chodniku i zaczęłam płakać .
-Czemu płaczesz?-zapytał jakiś mężczyzna.
Spojrzałaś na niego i opowiedziałaś swoją historię. Powiedziałaś  że nie masz dachu nad głową pieniędzy ani pracy. Meżczyzna powiedział  że może ci pomódz. Zgodziłaś się.
-A jak właściwie masz na imię? - zapytał.
-Jestem [T.I] 
-Ja nazywam się Tony Vega.
Szliśmy razem aż doszliśmy do dość dużego domu. Tony wpuścił mnie do środka i powiedział że moge zamieszkać razem z nim i jego kolegami. Najwyższe piętro domu miało być moje. Tony poprosił abym przebrała się w moim pokoju i zaraz zeszła bo będzie musiał ze mn porozmawiać. Weszłąm na górę otworyłam szafę i wyjęłam z niej czarne połyskliwe rurki i szarą bluzkę na krótki rękawek i białe trampki.Zeszłam na dół.Tony już tam czekał.
-[T.I] jeśli chcesz z nami zamieszkać musisz nam coś obiecać. To czego się tu dowiesz nigdy nie może wyjść na światło dzienne . Nie możesz nikomu powiedzieć.

-Obiecuję.
-A jeśli chcesz zarobić musisz pracować razem z nami.
-Dobrze postaram się.-powiedziałam
- A więc tak. Dziś o północy zabierzemy się do roboty bądź gotowa.
-Dobrze.
-A w tym czasie zajmij się czymś. 
--Ok.

Czas zleciał mi bardzo szybko ponieważ byłam ciekawa co będziemy robić. O północy wyjechaliśmy dojechaliśmy do muzeum. ciekawa byłam co będziemy tu robić. Tony wziął walizkę i wyszliśmy. Budynek był zamknięty aby go otworzyć trzeba wpisać kod. Tony wpisał płynnie siedem cyfr. Drzwi otworzyły się. Weszliśmy do środka. Podeszliśmy do piedestału na którym leżał niewielki czerwony kamień. Tony powiedział że teraz musimy być bardzo ostrożni aby nie włączyć alarmu. Poprosił mnię abym podała mu wiertełko z walizki. Wykonałam polacenie. Tony wyciął w szklanym pudle nie wielki otwór. jego ręka nie mieściła się w nim.
-[t.i] włóż ręke do otworu i wyjmij ten kamień tylko ostrożnie.
Zrobiłam jak kazał
-Świetnie teraz uciekamy powiedział.
Dopiero w samochodzie uświadomiłam sobie że to była kradzież. No ale cóż przecież musiałam jakoś żyć.
-Świetnie się spisałaś myślę że jesteś gotowa na kolejne zadaniea mianowicie zbliżenie się do Harrego Stylesa z zespołu One Direction. Gdy już będziecie blisko siebie okradasz go i znikasz tylko przypadkiem nie podawaj mu swojego prawdziwego imienia.-powiedział Tony.

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

To dla was kochani. Ps wiem że cicho i że fałszuje ale oj tam oj tam.

<klik>

hmmmm...

Hej. Zaczne nowego imagina teraz  a tamtego  dokończe później. Bardzo was prosze abyście komentowali. Nawet jeśli wam się nie podoba napiszcie co (nie obrażę się). To naprawdę motywuje.
---------------------------------------------------------------------------------------------
Prolog

Nareszcie. Minęło tyle lat. To miejsce było dla mnie jak więzienie. Mam nadzieję, że coś równie okropnego więcej mnie nie spotka. Z jednej strony to dobrze, że w końcu opuściłam to okropne miejsce ale z drugiej nie mam się teraz gdzie podziać. W domu dziecka było okropnie ale przynajmniej miałam dach nad głową i ciepły posiłek ( choć trudno było to nazwać posiłkiem). Jedynym moim zajęciem było zastanawianie się co by było gdyby moi rodzice żyli, gdyby nie zginęli w tym cholernym wypadku 10 lat temu. 

Kamila Styles♥♥♥

wtorek, 5 marca 2013

Hej. To jest mój pierwsy imagin o Larrym bo zawsze pisałam o chłopakach osobno ale była prośba aby napisać i dać zdjątko więc bardzo proszę piszcie co myślicie. Dedyk dla Patryka Figla.
-------------------------------
Dziś mój najlepszy przyjaciel Harry miał przyjechać po mnie. Mieliśmy jechać razem na plan. Miałem czekać na niego o 16.10 przed domem. Wyszedłem przed bramę i czekałem. Minęło 5 minut, 10, 15 a Hazzy jescze nie było. Zaczynałem się martwić bo Harry nigdy się nie spóźniał. Zadzwoniłem do niego niestety nie odebrał. Spróbowałem jeszcze raz sytuacja się powtórzyła. Postanowiłem pójść kawałek w stronę z której miał przyjechać. Nagle usłyszałem że jedzie karetka zacząłeś biec. Za zakrętem zobaczyłem że zderzyły się ze sobą 2 samochody.
-O nie! -krzyknąłem kiedy zauważyłem że jednym z samochodów jest samochód Harrego i że loczek leży na ziemi cały we krwi. Podbiegłeś do niego.
-Harry nie umieraj - krzyczałem do niego.- Proszę cię nie zostawiaj mnie.
-Lou nie płacz. Kocham cię i zawsze będę przy tobie - powiedział a jego powieki się zamknęły. Zacząłem płakać. Lekarze odciągnęli mnie od ciała loczka.Pobiegłem do domu wyjąłem z szafki żyletkę i narysowałem nią sobie kredki na żyłach. Przy 7cięciu film mi się urwał. Widziałem ciemność a po chwili moje oczy rozjaśnił blask nieba. Byłęm w niebie Harry też. Byliśmy tam razem szczęśliwi na zawsze.
-----------------------------
Z mojego Fanpaga <klik>

środa, 27 lutego 2013

Niall 5.


Proponuję wyłączyć muzykę z naszego bloga a włączyć ta
http://m.youtube.com/watch?v=7pLTNzPoiuY

Zobaczyłaś wezwanie do sądu poczułaś znowu wielki ból, znowu Cię oszukano, znowu popłynęły Ci łzy . Kiedy miałaś już wychodzić do swojego pokoju krzyknął Niall
- Poczekaj - Nie zwróciłaś uwagi i szłaś dalej.
[ T.I ] - proszę Cię poczekaj wszystko Ci wytłumacze.
Ty: Co Ty chcesz tłumaczyć oszukałeś mnie jak wy wszyscy mam was dość .
Po tych słowach wzięłaś sunie na ręce i poszłaś do swojego pokoju. Płakałaś i zastanawiałaś się nad sensem twojego życia.  Czułaś , że już nie masz po co żyć ostatnia osoba na, której Ci zależało oszukała Cię. Nie nawidziłaś tej pustki w sercu . Płakałaś tak długo aż usnełaś . Obudziłaś się bardzo wcześnie rano było dobre pół godziny przed piątą . Pomyślałaś wtedy , że wstaniesz godzine wcześniej , żeby nie spotkać chłopaków . **********************
Godzine później obudził Cię budzik, który nastawiłaś . Poszłaś do łazienki umyłaś się ubrałaś zjadłaś śniadanie wzięłaś Debore na smycz i wyszłaś po 10 minutowym spacerze wróciłaś do domu . Wzięłaś rzeczy i ruszyłaś na przystanek .

*************************************
W domu chłopaków .
Zayn Poszedłem obudzić [ T.I ] a jej już tam nie było .
Niall Dokąd ona mogła pójść , przecież ona może sobie coś zrobić . Nie nadaje się na brata jak ona coś sobie zrobi nie wybacze sobię tego .
Nagle Liam dostał sms-a ..............

                                            Karolina Payne
-------------------------------------------------------------
Przepraszam że taki krótki.

wtorek, 26 lutego 2013

Jednak to nie był koniec problemów kilka dni poźniej Niall dostał list z sądu o przyznanie praw rodzicielskich. Chłopak sie domyślał, że to sprawka ojca ponieważ od dłuższego czasu wysyłał im listu typu ,, CHCĘ MIEĆ MOJĄ MAŁĄ CÓRECZKE ZNALAZŁEM SOBIE PARTNERKE, KTÓRA ZASTĄPI JEJ BÓL PO STRACIE MATKI '' nic o tych listach nie wiedziala [T. I]  Niall bał się, że znowu będziesz bardzo cierpieć chciał Ci tego zaoszczędzić. Poszedłeś z tym listem do chłopaki od razy wyczuli , że coś jest nie tak.
Harry:Skąd taka mina .?
Niall: Mój ojciec chce zabrać mi [ T. I] .
Liam: Przecież nie może Ci jej zabrać zwłaszcza nie po tym wszystkim co jej zrobił.
Nagle do pokoju weszłaś Ty .
O czym gadacie .
Louis: O mojej jędrnej pupci.
Louis Ty zboczuchu krzyknęłaś. Nagle rzucił w Ciebie poduszką nie chciałaś być dłużna więc zrobiłaś to samo nagle wstał i zaczął Cię gonić wziął Cię na rece i położył na kanapie . Twoj pies przyleciał do pokoju zaczął szczekać i dokazywać wskoczył na kanapie i ,, rozdawał całuski''. Wszyscy dobrze sie bawiliście jednak zsunęłaś się z kanapy i zobaczyłaś ....

-------------------------------------------------------------
PRZEPRASZAM , ŻE TAKIE KRÓTKIE , ALE PISZE NA LEKCJI BO W DOMU MAM ZA DUŻO NAUKI
                                  Karolina Payne

poniedziałek, 25 lutego 2013

Niall następna część

Pies a raczej sunia przypominała Ci wczesniejsze zwierzątko, które dostałaś mając niepełne 3 latka byla z tobą 7 lat ciężko zachorowała na raka i trzeba było ją uśpić. Bardzo to przezyłaś, ale jeszcze wtedy miałaś pełną rodzine . Od razu zadzwoniłaś do swojej najlepszej przyjaciółki i umuwiłaś się z nią na spacer . Kiedy Liam myślał , że to już koniec problemów jednak nie.
------------------------------------------------------------
Przepraszam , że taki krótki, ale pisany na polskim ;)

niedziela, 24 lutego 2013

Piszcie w komciach co myślicie, kto chce dedyka i z którym z chłopaków.
---------------------------
Jesteś dziewczyną Harrego Stylesa z zespołu One Direction. Byliście ze sobą pół roku i układało wam się dobrze. Jak w każdym związku kłóciliście się ale zaraz się godziliście.
Dziś wyszłaś na spotkanie ze swoją przyjaciółką, [I.T.P]. Poszłyście do centrum handlowego. Po 2 godzinach zakópów zaprosiłaś przyjaciółkę na herbatę. W ciągu 10 minut dojechałyście do domu twojego i Hazzy. Zauważyłaś że w skrzynce jest wiadomość zaadresowana do ciebie. Postonawiłaś otworzyć ja po zaparzeniu herbaty. Wstawiłaś czajnik. Kiedy woda się zagotowała zalałaś herbaty i zaniosłaś je do pokoju gościnnego. Jedną postawiłaś przed swoją przyjaciółką a drugą przed sobą. Otworzyłaś kopertę. Były to pogróżki. Rozpłakałaś się.
-[T.I] co się stało?- zapytała [I.T.P]
-To są jakieś pogróżki - powiedziałaś.
-To pewnie jakaś psychofanka. Nie przejmuj się - powiedziała.
Nagle usłyszałyśmy dzwonek jej telefonu. [I.T.P] odebrała. Kiedy skończyła powiedziała że musi już iść. Pożegnałyście się i [I.T.P] wróciła do swojego domu. Po jakimś czasie do domu wrócił Harry. Pokazałaś mu ten liścik i znowu zaczęłaś płakać.
-[T.I.] nie płacz przy mnie jesteś bezpieczna - powiedział Harry przytulając cię mocno.
-Kocham cię Harry - powiedziałaś wtulając się w jego tors.
-Ja ciebie też - powiedział głaszcząc cię po głowie i śpiewając ci do ucha twoją ulubioną piosenkę. Po chwili usnęłaś. Obudziłaś siędopiero koło 11.00. Obok ciebie nie było Hazzy. Na jego poduszce leżała karteczka na której napisał: " Jadę na plan. wróce wieczorem. Nie martw się o mnie. Kacham cię. "
Wstałam i ogarnęłam się. Bardzo mi się nudziło więc postanowiłam że posprzątam w naszym domu. Na tym zajęciu zeszło mi kilka godzin. Za oknami było już ciemno. Nagle w całym domu zgasły światła i otworzyły się drzwi wejściowe. Miałaś nadzieję że to Harry, niestety myliłaś się
-Gdzie jesteś ty dziwko- usłyszałam kobiecy głos.
Odpowiedziała jej cisza. Postanowiłam schować sie w kuchni.
-I tak cię znajdę - powiedziała, a ja milczałam.
Jej kroki skierowały się w moim kierunku. Zauważyła mnie.
-Masz jakieś ostatnie życzenie?-zapytała.
Nic nie odpowiedziałaś.
-Nie? Trudno.-zaśmiała się.
Dziewczyna miała w ręce pistolet, który skierowała w moją strone i już chciała strzelić kiedy do domu wrócił Harry. Mój ukochany przybiegł sprawdzić co się dzieje. Kiedy tylko zobaczył że ta dziewczyna trzyma pistolet podbiegł do niej i złapał ją za nadgarstki.
-[T.I] uciekaj - krzyknął Harry.
-Do cholery póść mnie - szarpała się dziewczyna. Nagle jej pistolet wystrzelił a Harry cały we krwi upadł na ziemie. Zalałaś się łazami. Nawet nie zauważyłaś kiedy do domu weszła policja.
-Harry nie umieraj prsze. Nie zostawiaj mnie - krzyczałaś.
-[T.I] kocham cię i nigdy nie przestane zawsze będę przy tobie. Proszę cię obiecaj mi że nie zrobisz nic głupiego. Obiecaj że będziesz żyć.
-Jak mam ci obiecać ja nie moge żyć. Bez ciebie moje życie nie ma sensu. Kocham cię rozumiesz to?
-Jeśli mnie kochasz to mi to obiecaj. Błagam cię. Ja będę cię strzegł zawsze kiedy spojrzysz w niebo ja tam będę.Proszę cię.
-Obiecuje - powiedziałaś a po tych słowach powieki Harrego się zamknęły. Twoje oczy zalały się tysiącem łez. Policja poinformowała rodzinę Hazzy i chłopaków z zespołu, któży odrazu przyjechali na miejsce. Następnego dnia odbył się pogrzeb. Wszyscy już poszli zostałaś tylko ty. Wpatrywałaś się w zdjęcie Harrego.
-Jak ja mam bez ciebie żyć? Tak bardzo cię kocham.
-Ja ciebie też kocham- usłyszałaś.
-Harry!?
-Tak to ja - powiedział.
Chciałaś żucić mu się na szyję niestety nie mogłaś był powietrzem, duchem.
-Harry ja nie mogę żyć bez ciebie.
-Możesz. Obiecałaś mi to. A ja cały czas jestem przy tobie. Pamiętasz co ci mówiłem przed śmiercią? Mówiłem że zawsze kedy spojżysz w niebo ja tam będę. Będę się do ciebie uśmiechał.
-Ale ja cię kocham.
-Jeśli mnie kochasz to żyj. Żyj dla mnie - powiedził i zniknął.
Ty codziennie chodziłaś na grób Harrego. Przynosiłaś świerze kwiaty i opowiadałaś o tym co się wydarzyło. Umarłaś w wieku 70lat. Poszłaś do niebagdzie czekał na ciebie twój ukochany. Teraz jesteście szczęśliwi w niebie./Mrs. Styles


-----------------------------
Z mojego fanpaga :) <klik>
                                                                                                         Kamila Styles♥♥♥

niedziela, 17 lutego 2013

Odchodzę....

Przepraszam , że nie pisze , ale nie widze siebie tutaj na samym poczatku bylo was wielu a teraz jakby nikogo dlatego postanowilam dokonczyć opowiadanie i odejde. Jest mi bardzo ciężko o tym pisać dlatego teraz płaczę. Ale zostawiam was ze swietną adminką Kamila.

czwartek, 14 lutego 2013

Przepraszam, że nie pisałam , ale brat był w szpitalu . Jutro będzie następna część imagina z Niall'em .
Teraz muszę już isć. Udanych walentynek .

                                                                                                 Karolina Payne :)

środa, 13 lutego 2013

Cz 3

Podziękowałaś lekarzowi za wizytę i wyszłaś. Liam czekał na ciebie w samochodzie. 
-Co powiedział lekarz?-zapytał.
Wybuchłaś płaczem. Nie mogłaś wypowiedzieć słowa. Przez twoje gardło nie przeszło ani jedno słowo. Zaczęłaś mówić jąkając się :
-Liam  ja... ja jestem... ja jestem w ...w ...w ciąży.
Liam nic nie powiedział jednak ja wiedziałam ,że jest mu przykro. Podzielał mój smutek i przygnębienie.
-[T.I]powiesz o tym Hazzie?- zapytał.
-Myślę, że powinien wiedzieć tym bardziej, że to on będzie wychowywał nasze dziecko.
- Chcesz się z nim spotkać?
-Nie chcę, ale muszę dla dobra dziecka - powiedziałaś.
-[T.I] jeśli chcesz to ja mu mogę o tym powiedzieć- zaproponował chłopak.
-Dziękuję dam radę sama - odmówiłaś.
-Jak chcesz-powiedział.
-Liam mógłbyś mu powiedzieć, że chcę się z nim spotkać? - zapytałaś
-Ok
-Tylko proszę cię nie mów mu o niczym-poprosiłaś.
-Dobrze. Jak tylko cię odwiozę pojadę da niego i mu przekażę.
-Powiedz żeby przyszedł jutro o 10.00 na naszą plażę.
-Dobrze.
-Dziękuję.
-Nie ma sprawy [T.I]. Wiesz, że zawsze możesz na mnie liczyć. 
Po chwili byliśmy już pod mieszkaniem Zayna. Weszłam na górę , a Liam pojechał do domu chłopaków. Kiedy wrócił było późno a ty już spałaś. Obudziłaś się o 7.15. Poszłaś do kuchni. Na stole leżała karteczka na której było napisane:
...
-----------------------------------------------------
Chcecie dalej? 
                                                                             Kamila Styles♥♥♥     

 

niedziela, 10 lutego 2013

Niall 2

Obudziłaś się rano, ale nie było już obok Ciebie Niall'a zeszłaś  na dół i zobaczyłaś 5 chłopaków i pięć walizek nie miałaś siły myśleć ,więc nie za bardzo wiedziałaś co to oznacza  szybko zobaczył Cię Liam
zawsze traktował Cię jak młodszą siostrę .
L: Hej mała siadaj Niall zrobił śniadanie.
Obojętnie zeszłaś na dól i usiadłaś do stołu.Chwilę potem Louis zadał Ci pytanie
Lou[ T.I] Jak chcesz możemy dzisiaj pójść do galerii ponieważ twoja przyjaciółka była i powiedziała , że jest dyskoteka jutro i jakiś chłopak się o Ciebie pytał.
Zayn: Dlaczego nic nie zjadłaś?
[T.I] Nie mam apetytu zwróciłaś się do Niall'a mogę iść do siebie.?
Pozwolił Ci poszłaś na górę zamknęłaś się i znowu zaczęłaś płakać. Harry usłyszał i zawołał Niall'a ten po chwili przyszedł i znowu przyszedł Cię pocieszać . Bolała Cię głowa i znowu usnęłaś.
Godzinę później obudziłaś się rozejrzałaś się po pokoju, ale Niall'a znowu obok Ciebie nie było otworzyłaś drzwi i zobaczyłaś białą kartkę na, której widniał napis ,, Myszko musiałem iść do sklepu jak się obudzisz zejć na dól i po oglądaj telewizję . Góra 30 minut i będę." Pomyślałaś co mi szkodzi zeszłaś na dół włączyłaś telewizję leciał akurat koncert w japoni one direction , który miał miejsce tydzień temu.

W tym samym czasie Niall wybrał się z chłopakami nie do sklepu lecz do pani psycholog ponieważ martwił się o Ciebie.
H:Właśnie wyszedłem od pani P i powiedziała mi , żeby dać jej trochę spokoju nie naciskać na nią lub spróbować też dogoterapi.
Lou: To możemy iść do schroniska i adoptować jakiegoś psa.
Z:To świetny pomysł.
Chłopcy poszli do schroniska i wybrali psa :


Myślisz , że jej się spodoba?-powiedział po chwili Niall
Na pewno odpowiedział Liam
Chłopcy wstąpili jescze do zoologika kupili jej smycz obroże i rzeczy potrzebne do jego utrzymania .
15 minut później chłopcy byli już w domu.
Niall po cichu wszedł do domu i postawił czworonożnego przyjaciela na podłodze.
Kiedy go zobaczyłaś byłaś lekko zdziwiona ponieważ nie widziałaś z kąd się wziął , ale po chwili rozmyślania zobaczyłaś chłopców patrzących przez okno i domyśliłaś się , że to ich sprawka .
Sunie nazwałaś Debora pokochałaś ją bardzo bo przypominała Ci ..................
-----------------------------------------------------------------------------------------------------
Następna część imagina z  Niall'em przepraszam ten chyba mi za bardzo nie wyszedł

Karolina Payne :)


sobota, 9 lutego 2013

Niall 1

Jednak jej życie zostanie wywrócone do góry nogami  rodzice od paru miesięcy się kłocili czasami jak wracałas do domu rodzice często przerywli kłótnię bo myśleli ,że niczego się domyślisz, jednak ty wszystko słyszałaś zamykałaś sie w pokoju i płakałaś w poduszkę . Miałaś jedną najlepszą przyjaciółkę na którą mogłaś liczyć. Po paru miesiącach rodzice postanowili wziąć rozwód . Mieszkałaś w Londynie                  
często wieczorami lubiłaś wychodzić na miasto i szwędać się po ulicach. Mama postanowiła wyjechać do pracy do Ameryki z powodu ,, kariery'' jak się o tym dowiedziałaś zamknęłaś się w swoim pokoju i zaczełaś płakać bez opamiętania usłyszałaś stukanie do drzwi zastanowiałaś kto to może być dlatego , że Niall dopiero wracał za tydzień z trasy z chłopakami a mama pojechała na lotnisko więc pewnie tata nie wstałaś , żeby otworzyć ponieważ nie miałaś ochoty z nikim rozmawiać jednak tata nalegał , żebyś otworzyła. Po chwili rozmyślania otworzyłaś wszedł i usiadł na łóżku zaczął z tobą rozmawiać. Usłyszałaś od niego , ze wraca ,, sam" do Polski ponieważ ma tam kogoś kogo kocha. Załamałaś się po raz kolejny tata wyszedł a Ty ponownie zaczęłaś płakać . Znowu usłyszałaś pukanie do drzwi , ale tym razem nie zamierzałaś nikomu otwerać a raczej tacie jednak tym razem to nie był on . Usłyszałaś bardzo kochany głos troskliwy wstałaś i otworzyłaś drzwi był to Niall powiedział że postanowił skrócić trasę koncertową gdy zadzwoniła do niego twoja najlepsza przyjaciółka i powiedziała mu o wszystkim pomyślałaś , że ona to zrobiła z troski. Mocno wtuliłaś się w niego płakałaś do późnego wieczora jednak  
udało Ci się usnąć . Obudziłaś się rano , ale obok Ciebie nie było już Niall'a zeszłaś na dół i zobaczyłaś.........
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Przepraszam , że tak krótki , i że wczoraj nie napisałam , ale wróciłam ze szkoły z temperaturą i od razu poszłam spać. Wynagrodzę wam to przeciągu dwóch tygodni ponieważ mam ferie. 

        Karolina Payne :*
                                                                                        

piątek, 8 lutego 2013

-Jak się spakujesz to powiedz to cię zawiozę i dam ci klucze od mieszkania- powiedział Zayn.
-Dziękuje. Zaraz zejdę-odpowiedziałaś.
-Nie ma sprawy-powiedział chłopak wychodząc za drzwi. 
Spakowałaś się tak szybko jak potrafiłaś i miałaś już zbiec po schodach i wtedy poczułaś ból upadłaś na ziemię i straciłaś przytomność.Obudziłaś się następnego dnia w małym mieszkanku leżałaś w łóżku a Liam siedział obok ciebie na fotelu.Chciałaś wstać ale chłopak ci na to nie pozwolił.
-Nie wstawaj odpocznij trochę-powiedział chłopak.
-Ale ja dziś muszę się zgłosić do mojego lekarza.
-A o której musisz być?
-O 12.10 -oznajmiłaś
-To ja cię zawiozę.
-Dobrze pójdę się tylko przebrać-powiedziałaś.
Po  5 minutach byłaś gotowa.Zeszłaś na dół Liam już czekał w samochodzie. Wsiadłaś i zapięłaś pasy. W niecałe 20 minut byliście na miejscu.
-[T.I] ja poczekam w samochodzie a później zawiozę cię do domu - powiedział .
-Ok. Zaraz wracam.
-Nie spiesz się -powiedział włączając radio w samochodzie.
Weszłaś do budynku i zapukałaś do drzwi gabinetu.
-Proszę- usłyszałaś donośny głos lekarza.
-Dzień dobry ja miałam dziś przyjść -powiedziałaś nieśmiało
-Dzień dobry. Tak niech pani usiądzie-powiedział.
-Dobrze-powiedziałaś i wykonałaś polecenie.
-Proszę pani podczas ostatniej wizyty nie zdążyłem pani powiedzieć, że jest pani w 4 miesiącu ciąży. Więc prosiłbym aby pani się nie denerwowała bo może to zagrozić życiu dziecka- poinformował mężczyzna.
Zaniemówiłaś Do twoich oczu znów napłynęły łzy. Na szczęście udało ci się je powstrzymać.Nie wiedziałaś co powiedzieć. Twoje dziecko będzie musiało się wychowywać bez matki, bo ciebie już nie będzie. Czy Harry zajmie się dzieckiem?-to pytanie cię nurtowało. 
-------------------------------------------------------------------------------
I co myślicie? wiem że smutne ale następny będzie wesoły. 
                                                                                                                     Kamila Styles♥♥♥
 
 
Nasi kochani idioci :)
Ps looknijcię minę dziennikarki .
Kamila Styles♥♥♥

wtorek, 5 lutego 2013

Prolog

Jesteś spokojną cichą dziewczyną masz wspaniałą rodzine i super brata na , którego zawsze możesz liczyć ten nieśmiały blondasek był opiekuńczy i bardzo utalentowany mial na imie Niall i mial czworke najlepszych przyjaciol tworza razem boyband , ktory ma wielu fanow. Jednak jej zycie zostanie wywrocone do gory nogami.
--------------------------------------------------------------
Przepraszam , ze takie krotkie , ale pisze na religi nastepna czesc w piatek albo w sobote. 
                                       Karolina Payne :*

Wyszliśmy z domu i wsiedliśmy do samochodu.
-Jak myślisz gdzie on może być?- zapytałaś.
-Nie mam pojęcia. Może u kogoś znajomego.-powiedział Niall
-To jedziemy.
Byliście u wszystkich znajomych Hazzy, jednak nikt nie wiedział gdzie jest Harry byłaś załamana.
-Niall gdzie on może być boje się o niego- powiedziałaś.
-Nie wiem. A może w tym miejscu w którym się poznaliście - powiedział.
- Jesteś genialny 
-Ja o tym zawsze mówiłem tylko nikt mi nie wierzył - powiedział żartobliwie.
Uśmiechnęłaś się i wyszłaś z samochodu. 
-Gdzie idziesz? - zapytał Niall.
-Na plaże na której poznałam się z Harrym.
-Przecież cię zawiozę- powiedział blondyn.
-Załatwię to sama - odmówiłaś.
-Ok jak chcesz.Tylko uważaj na siebie.
-Niall nie jestem dzieckiem- przypomniałaś
-No dobra, dobra już sobie jadę jak coś to dzwoń.
-No pewnie. Do zobaczenia.
-Pa.
Odjechał a ty pobiegłaś w stronę plaży. Zajęło ci to jakieś 5 minut. Kiedy tylko zbiegłaś po schodkach zauważyłaś Harrego siedział i wpatrywał się w wodę. Podeszłaś do niego.
-Harry czemu nie wróciłeś na noc do domu?-zapytałaś troskliwie.
-Zostaw mnie w spokoju [T.I] proszę odejdź.
-Czemu mam iść?-zapytałaś zdziwiona reakcją chłopaka.
-Bo jestem idiotom który nie zasługuje na to byś go kochała.
-Dlaczego tak mówisz?
-[T.I] ja... ja jak byłem na imprezie w zeszłym tygodniu opiłem się i ... no i ja przespałem się z kelnerką w klubie.Chciałem ci o tym powiedzieć wczoraj ale wtedy ty powiedziałaś, że masz raka i ja po prostu nie mogłem.
-Co? Harry jak mogłeś mi to zrobić?- wybuchłaś płaczem.
-[T.I] ja przepraszam nie chciałem cię zranić.
-Jednak to zrobiłeś Harry. Z nami koniec -krzyknęłaś i zaczęłaś biec w stronę domu.
Biegłaś tak szybko jak tylko potrafiłaś. Wbiegłaś do domu ciągle płacząc od razu pobiegłaś do pokoju i zaczęłaś pakować swoje rzeczy do walizki.Ktoś cicho zapukał do drzwi pokoju.
-[T.I] co się stało - zapytał Zayn.
-Harry mnie zdradził i ja z nim zerwałam nie chcę go więcej widzieć.
-[T.I] nie płacz przez niego proszę cię i nie denerwuj się. Jeśli chcesz ro możesz zamieszkać w moim starym mieszkaniu. Harry się nie dowie że tam jesteś a my z chłopakami będziemy cię odwiedzać, przynosić leki i sprawdzać jak się czujesz.
- Naprawdę?
-No pewnie.
-Dziękuje Zayn jesteś kochany. Wy wszyscy jesteście moimi przyjaciółmi. Nie wiem co ja bym bez was zrobiła
-------------------------------------------------------------------------------------
Następne po 15 komentarzach. Myślę że to nie będzie za szybko bo moje imaginy są durne i głupie no ale cóż po prostu lubię je pisać i tyle.
                                                                                                      Kamila Styles♥♥♥  

poniedziałek, 4 lutego 2013

-Nie to nie możliwe. Pomyliliście się!!!-zaczęłaś krzyczeć
-Bardzo mi przykro- powiedział lekarz.
- Ile jeszcze mi zostało?-zapytałaś próbując się uspokoić.
-Nie wiemy dokładnie ale mniej więcej 6 miesięcy-słysząc to znów wybuchłaś płaczem.
-W takim razie dziękuje do widzenia-powiedziałaś cicho łkając.
Nie usłyszałaś już odpowiedzi lekarza bo wybiegłaś z gabinetu. Bałaś się że umrzesz. Bałaś się reakcji Harrego. Biegłaś do domu. Nikogo jeszcze nie było. Wzięłaś album ze zdjęciami. Chciałaś sobie przypomnieć najpiękniejsze chwile w swoim krótkim życiu. Przypomniałaś sobie pierwsze spotkanie twoje i Hazzy zupełnie przypadkowe. Przypomniałaś sobie waszą pierwszą randkę,wasz pierwszy pocałunek, wasz pierwszy raz i chwile kiedy zapytał cię o chodzenie. Znów wybuchłaś płaczem. Tym razem nie mogłaś już się uspokoić. Nagle drzwi się otworzyły do domu weszli chłopcy. 
-[T.I] co się stało czemu płaczesz? - zapytał Niall. 
Nie mogłaś nic powiedzieć po twoich policzkach spływały strumienie łez.
-[T.I] proszę nie płacz powiedz co się stało? -mówił troskliwie Harry.
-Bo ja...ja jestem chora. Mam raka.- powiedziałaś znów zalewając się łzami
Chłopcy zamarli nie wiedzieli co mają powiedzieć.
-Tak mi przykro- powiedział Liam
Nic nie odpowiedziałaś. Widziałaś że Harry jest zmartwiony i do jego oczu napływają łzy.
-Ja.. ja muszę wyjść- powiedział Hazza i ruszył  w stronę drzwi.Wyszedł zamykając je z hukiem.Reszta chłopaków cały czas mnie pocieszała i tak nic mi to nie pomagało, wręcz przeciwnie.
-Chłopaki ja się lepiej położę- powiedziałaś.
-Ok. Jak będziesz czegoś potrzebowała to wołaj- powiedział Zayn.
-Dobrze. Dobranoc- powiedziałaś.
Wstałaś rano. Ku twojemu zdziwieniu Harrego nie było obok ciebie. Nie wrócił do domu. Zaczynałaś się martwić.
-Chłopaki nie widzieliście Harrego?-zapytałaś
-Nie nie było go w ogóle.-odpowiedział Lou.
-Jadę go poszukać- Powiedziałaś biorąc kluczyki od samochodu.
-Ja jadę z tobą- powiedział Niall.-I oddaj kluczyki ja prowadzę.
-No dobra- powiedziałaś rzucając chłopakowi kluczyki.
-----------------------------------------------------------------
Taki głupie wyszło.
                                                                                                            Kamila Styles♥♥♥

niedziela, 3 lutego 2013

1-szy imagin

Jesteś z Harrym już rok i układa wam się dobrze. Mieszkasz w domu jego i reszty chłopaków. Ostatnio nie czujesz się najlepiej więc postanowiłaś, że pójdziesz do lekarza. Wizytę miałaś umówioną na 17.15. Na miejscu byłaś już 10 minut wcześniej. Usiadłaś na krześle w poczekalni.Po jakimś czasie drzwi gabinetu się otworzyły wyszła jakaś kobieta dziękując za wizytę. Za nią wyszedł lekarz.-Pani [T.I] [T.N]?- zapytał mężczyzna.
-Tak- powiedziałaś wstając z krzesła.
-Zapraszam do gabinetu -powiedział lekarz.
Weszłaś do gabinetu i usiadłaś na krześle naprzeciwko mężczyzny.
-Co pani dolega?- zapytał.
- Ciągle mam podwyższoną temperaturę, zawroty głowy i pluje krwią-opowiedziałaś o  objawach.
- Musimy przeprowadzić kilka badań może zaczniemy od badania krwi? 
-Oczywiście- powiedziałaś.
-Niech pani usiądzie na tamtym fotelu a ja przygotuję strzykawkę.
-Dobrze.  
Wykonałaś polecenie lekarza. Po chwili było już po wszystkim.
- Proszę się zgłosić do nas jutro o godzinie 09.30- powiedział doktor
-Oczywiście.
Przed budynkiem czekał na ciebie Harry.
-Cześć kochanie - przywitałaś się
- Hej skarbie. Jak się czujesz?-zapytał z troską chłopak.
-Całkiem dobrze jutro muszę przyjść po wyniki badania krwi.
-Poproszę Nialla o cię przywiezie.
-Nie dziękuje Harry przejdę się w końcu to tylko 5 minut drogi.
-Jak chcesz- powiedział chłopak całując cię namiętnie.
Kiedy byliśmy  z powrotem w domu była 19.10. Zrobiłam chłopakom kolacje. Po kolacji poszłam się myć i spać bo byłam bardzo zmęczona. Wstałam rano, ubrałam się, włosy spięłam do góry i zrobiłam lekki makijaż.Dziś miałam odebrać wyniki badań, więc poszłam do przychodni. Nikogo nie było przede mną więc weszłam do gabinetu.
-Dzień dobry ja miałam się zgłosić po wyniki badań- powiedziałaś,
- Tak oczywiście zapraszam. Nie mam dla pani najlepszych wiadomości.Proszę niech pani usiądzie.
Usiadłaś na tym samym krześle co podczas pierwszej wizyty.
-Proszę powiedzieć -niecierpliwiłaś się.
-Z badań wynika że ma pani raka.- powiedział lekarz.
-------------------------------------------------------------------------------------
następna część jutro  
                                                                                             Kamila Styles♥♥♥
 

Na dobry początek

Hej jestem Kamila mam 13 lat mieszkam w Tomaszowie Maz. jestem Directionerką. Tego bloga będę prowadzić z moją przyjaciółką Karolinką, która również mieszka w Tomaszowie Maz. Karolina jest ode mnie o 2 lata starsza. Poznałyśmy się na orkiestrze w której obie gramy. Na naszym blogu będziemy pisać głównie imaginy o One Direction. Moim ulubionym członkiem 1D jest Harry Styles a Karoliny Liam Payne.Moja ulubiona piosenka 1D to Save You Tonight, a Karoliny to More Than This . Życzę miłego czytania naszego bloga i zachęcam do komentowania.
                                                                                                                 Kamila Styles♥♥♥